Afera ze zdjęciami Artura Boruca czeszącego swoją młodszą siostrę Paulinę, które pojawiły się w szkockiej prasie, nabiera tempa. Polski bramkarz chce dochodzić sprawiedliwości i przekazał sprawę swoim adwokatom, którzy sprawdzą, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Polski piłkarz twierdzi, że fotki zostały ukradzione.
Czy Boruc został okradziony? Zdjęcia zostały wykonane ponad rok temu w Warszawie. Skąd się wzięły w sieci?
Zdaniem mediów brytyjskich zostały one wykradzione przez przyjaciół siostry Boruca, którzy wrzucili je następnie do sieci. "Siostra bramkarza przebywała ostatnio w domu Artura. Zaprosiła też swoich przyjaciół. Zdjęcia były zapisane na przenośnej pamięci USB. Przekopiowanie ich nie sprawiło większych problemów. To były zwykłe rodzinne zdjęcia, ale dobudowano do nich nieciekawą historię, która wszystkim wymknęła się spod kontroli" - zdradził jeden z przyjaciół piłkarza.
Sprawą zajęli się teraz adwokaci Boruca, którzy sprawdzą, czy zdjęcia nie zostały skradzione i kto jest za to odpowiedzialny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|