Kolejny finał Ligi Mistrzów przeszedł do historii. Tym razem na ulicach było w miarę spokojnie, chociaż nie obyło się bez incydentów. W nocy w Rzymie doszło do awantury między grupą kibiców Barcelony i Manchesteru. Gdy walczących rozdzielała policja, jeden z Katalończyków rzucił się na funkcjonariusza.
Hiszpan został zatrzymany i noc spędził w rzymskim areszcie.
Poza tym na ulicach włoskiej stolicy było spokojnie. Zabawa trwała do rana. : Plac Hiszpański, fontannę di Trevi, Piazza Venezia i via del Corso.
Bilans rzymskiego finału to 19 osób zatrzymanych, a 18 spisanych przez policję.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl