W Stuttgarcie mogło dojść do wielkiej tragedii. Podczas poszerzania płyty boiska VfB okazało się, że w ziemi leży... 18 pocisków z czasów II wojny światowej! To nie żart. Przez dziesiątki lat piłkarze korzystający z obiektu w Stuttgarcie grali na tykającej bombie.
Jak ustalono, niewypały pochodziły z nalotu Anglików na zakłady samochodowe Marcedes-Benz w 1944 roku.
Dobrze, że przez tyle lat w Stuttgarcie nie doszło do wielkiej tragedii. Wszystko zakończyło się na szczęście szczęśliwie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|