Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeski film w reprezentacji naszych sąsiadów

1 lipca 2009, 12:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kryzys w piłkarskiej reprezentacji Czech wciąż trwa, działacze gorączkowo szukają rozwiązania i znów zmienili trenera. Jeśli tak dalej pójdzie, to przestaną się liczyć w walce o awans na przyszłoroczny mundial.

Przed pierwszymi meczami eliminacji do mistrzostw świata w 2010 roku Czesi stawiani byli w roli faworyta polskiej grupy. Rzeczywistość okazała się jednak dla nich niezwykle okrutna, bo zespół prowadzony wtedy przez Petra Radę w 6 meczach zdobył zaledwie 8 punktów.

Czarę goryczy przelała awantura z protystutkami, z którymi piłkarzy sfotografowano po przegranym meczu ze Słowacją. Kiedy ta informacja wyszła na jaw, ówczesny prezes Czesko-Morawskiego Związku Piłki Nożnej (CMFS) Pavel Mokry zwolnił trenera i jego współpracowników, a sześciu piłkarzom zamknął drogę do kadry!

Tym, który miał przywrócić blask reprezentacji Czech, miał być Frantisek Straka. O dziwo, 51-latek pracował z zespołem tylko niecałe dwa miesiące. Zdążył poprowadzić drużynę w jednym meczu (wygrana z Maltą 1:0) i już podziękowano mu za pracę! Dlaczego?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj