Zlatan Ibrahimovic w poniedziałek zostanie zaprezentowany kibicom Barcelony. Mało kto jednak wie, że gdyby nie obecny trener reprezentacji Polski - Leo Beenhakker - losy szwedzkiego napastnika mogły potoczyć się zupełnie inaczej.
Leo Beenhakker będąc dyrektorem technicznym Ajaksu Amsterdam w 2001 roku ściągnął piłkarza za 7,8 miliona euro. Zafascynował się umiejętnościami 19-latka podczas meczu Malmoe z norweskim FK Moss. Na tym spotkaniu byli też przedstawiciele Arsenalu Londyn, ale to Holender miał najwyraźniej większy dar przekonywania.
"Jestem dumny, że tak mu się powiodło. Początkowo w Ajaksie nie mógł się odnaleźć. Czasem było tak, że tylko my we dwójkę wierzyliśmy, że uda się Zlatanowi zrobić karierę" - powiedział Leo. "Ma niesamowity charakter. Jego talent dzięki temu eksplodował" - dodał Holender.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|