Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent nie chciał pomóc Obraniakowi

12 sierpnia 2009, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Emmanuel Olisadebe i Roger Guerreiro bez problemu dostali polskie obywatelstwo i nie musieli się przy tym gimnastykować. Co innego Ludovic Obraniak. On stoczył o paszport długą walkę. "To, że Ludovic nie zniechęcił się i nie rzucił wszystkiego w diabły, zawdzięczamy tylko jego wytrwałości, ale nawet on miewał chwile zwątpienia" - mówi menedżer Tadeusz Fogiel.

>>>Obraniak: Chcę reprezentować Polskę

A przecież, zgodnie z tzw. prawem krwi, . Jego dziadek był Polakiem i mimo że zamienił nasz polski na francuski, nigdy nie zrzekł się polskiego obywatelstwa. "Teraz " - podkreśla Fogiel.

Otoczenie Obraniaka dziwi się, że procedury trwały tak długo. Na Olisadebe i Rogera czekano z otwartymi ramionami.

Do dziś nie otrzymał na przykład odpowiedzi na list do prezydenta Kaczyńskiego, jaki złożyliśmy w polskim konsulacie w Lille" - wspomina Fogiel i dodaje, że Obraniak doprowadził sprawy do końca, bo jest bardzo wytrwały. "Nawet on miewał jednak chwile zwątpienia. PZPN również długo go ignorowało, poza skautem Maciejem Chorążykiem, który sam niewiele mógł jednak zrobić" - kończy Fogiel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj