Dziennik Gazeta Prawana logo

Załamany Majewski prosi o wybaczenie

27 sierpnia 2008, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O tej nocy Radosław Majewski chciałby jak najszybciej zapomnieć. We Lwowie, wraz z Arturem Borucem i Dariuszem Dudką, został złapany podczas alkoholowej libacji. Teraz młody piłkarz Polonii zastanawia się co zrobić, żeby wybaczył mu Leo Beenhakker. Na razie reprezentant Polski musi przełknąć gorzką pigułkę - nie zagra ze Słowenią i San Marino. "Popełniłem straszny błąd" - mówi załamany piłkarz.

Majewski przeprosił Beenhakkera najszybciej jak tylko mógł. Już w niedzielę popędził na stadion Legii, gdzie pojawił się na meczu ligowym selekcjoner.

Przeprosiny zostały przyjęte, ale Majewski i tak nie znalazł się w kadrze na eliminacyjne mecze z San Marino i Słowenią. Kara Beenhakkera jest sroga.

"Liczyłem się z konsekwencjami. Mogłem się tego spodziewać, że nie będzie mnie w kadrze na najbliższe mecze eliminacji MŚ. Chociaż po spotkaniu z selekcjonerem miałem cichą nadzieję, że pan Beenhakker mi wybaczy. Nie wiem dlaczego to zrobiłem. Popełniłem straszny błąd. Czasu jednak nie cofnę. Trener we mnie wierzył, a ja go zawiodłem" - mówi załamany Majewski w "Super Expressie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj