Niemieccy dziennikarze odkryli, dlaczego piłkarze Hamburger SV strzelają w tym sezonie mniej goli niż ich koledzy z innych zespołów. Okazało się, że bramki na stadionie HSV są zbyt małe. Poprzeczka wisi o pieć centymetrów niżej niż określają to przepisy. Nic więc dziwnego, że zawodnikom ciężko było trafić do siatki.
Dziennik "Hamburger Abendblatt" sprawdził, że bramki na Hamburg Arena mają 2,39 m wysokości, a poprzeczka powinna wisieć na 2,44 m.
"Oczywiście, zmierzymy je jeszcze raz. Jeśli liczby podane w gazecie okażą się prawdziwe, zapewniamy, że zainstalujemy nowe bramki, odpowiadające przepisom i to jeszcze przed kolejnym meczem ligowym z Borussią Dortmund" - zapewnił rzecznik HSV Joern Wolf.
HSV zajmuje ostatnie miejsce w lidze, mając na koncie jedno zwycięstwo, 12 remisów i 7 porażek.
"Oczywiście, zmierzymy je jeszcze raz. Jeśli liczby podane w gazecie okażą się prawdziwe, zapewniamy, że zainstalujemy nowe bramki, odpowiadające przepisom i to jeszcze przed kolejnym meczem ligowym z Borussią Dortmund" - zapewnił rzecznik HSV Joern Wolf.
HSV zajmuje ostatnie miejsce w lidze, mając na koncie jedno zwycięstwo, 12 remisów i 7 porażek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|