Na co dzień w dresie kieruje poczynaniami piłkarzy na boisku. Jednak na ten jeden wieczór założył frak i wystapił w roli... dyrygenta w filharmonii. Trener poznańskiego Lecha, Franciszek Smuda poprowadził orkiestrę podczas koncertu, który odbył się z okazji 85-lecia istnienia klubu.
Koncert "Tango Forever" był jednym z punktów obchodów jubileuszu 85-lecia Lecha Poznań. Rozpoczął się on od wykonania i wspólnego odśpiewania
hymnu Lecha, a w rolę dyrygenta Filharmonii Poznańskiej wcielił się trener lechitów - Franciszek Smuda. Szkoleniowiec bardzo poważnie podszedł do swojego zadania, bowiem wcześniej odbył
kilka prób z orkiestrą. "Łatwiej jest jednak kierować 11 piłkarzami niż stuosobową orkiestrą" -przyznał po swoim występie.
Cały dochód z koncertu - 24 624 zł został przekazany na Ośrodek dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Owińskach. Fani Lecha mogli licytować bilety na miejsca obok piłkarzy i trenera. Obejrzenie koncertu w towarzystwie kapitana Lecha -Piotra Reissa kosztowało jednego z kibiców 500 złotych.
Cały dochód z koncertu - 24 624 zł został przekazany na Ośrodek dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Owińskach. Fani Lecha mogli licytować bilety na miejsca obok piłkarzy i trenera. Obejrzenie koncertu w towarzystwie kapitana Lecha -Piotra Reissa kosztowało jednego z kibiców 500 złotych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz