Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomaszowi Hajcie grozi osiem lat więzienia

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym postawiła łódzka policja 35-letniemu byłemu reprezentantowi Polski, piłkarzowi ŁKS Tomaszowi Hajcie. Zawodnik śmiertelnie potrącił autem starszą kobietę, która szła po pasach. Przez miasto pędził 120 km/h. Grozi mu nawet osiem lat więzienia.

"Hajto nie zachował ostrożności i nie ustąpił pieszej pierwszeństwa" - potwierdza podinspektor Mirosław Micor z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Dodał, że piłkarz przyznał się do stawianego mu zarzutu.

Do tragedii doszło w czwartek o godz. 21.50 przy ul. Rzgowskiej w Łodzi. Piłkarz jechał chryslerem z właścicielem klubu ŁKS Łódź Danielem Goszczyńskim. Mimo deszczu Hajto pędził 120 km/h - w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 km/h. 73-letnią kobietę potrącił na przejściu dla pieszych. Piłkarz był trzeźwy.

Tomasz Hajto powiedział dziennikowi.pl, że jest strasznie przybity tym, co się stało. To nie pierwszy wypadek Hajty. W sierpniu zeszłego roku piłkarz uczestniczył w karambolu na tej samej łódzkiej ulicy. Wtedy nikomu nic się nie stało.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj