Dziennik Gazeta Prawana logo

Chuligani pokrzyżowali plany kadry Beenhakkera

12 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chuligani szykowali wielką bijatykę podczas meczu eliminacji do mistrzostw Europy Polska-Azerbejdżan. Ich plany wyszły na jaw i spotkanie przeniesiono z Krakowa do Warszawy. "Woleliśmy nie ryzykować kolejnego międzynarodowego skandalu. Stąd ta decyzja" - wyjaśnia dziennikowi.pl kurator PZPN Marcin Wojcieszak.

Według planów, mecz miał się odbyć 24 marca na stadionie Wisły w Krakowie. Jednak wszystko się zmieniło. "Doszły do nas informacje, że chuligani z różnych klubów planowali sobie urządzić podczas meczu wielką zadymę. Woleliśmy nie ryzykować. Ostatnio w naszej piłce jest sporo skandali. Po co nam jeszcze jeden" - mówi dziennikowi.pl kurator PZPN Marcin Wojcieszak.

Mecz tuż-tuż. Dlatego bardzo szybko podjęto decyzje o zmianie miejsca jego rozegrania. Do zorganizowania spotkania kandydatury były dwie - Warszawa i Poznań. O tym, gdzie biało-czerwoni będą walczyć o kolejne punkty w eliminacjach, zdecydował sam Leo Beenhakker i jego piłkarze. "Selekcjoner i kadrowicze chcieli grać w Warszawie" - zdradza dziennikowi.pl Wojcieszak.

24 marca Polska zmierzy się więc z Azerbejdżanem w stolicy, na stadionie Legii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj