Niedawno Ronaldo zmienił klub. Przeniósł się z Realu Madryt do AC Milan. Przeprowadzka dobrze na niego podziałała. Znów jest wielki. W drugim ligowym meczu w barwach swojej nowej drużyny brazylijski piłkarz strzelił dwa gole i zaliczył asystę.
Ronaldo zdobył dwie bramki dla Milanu w wygranym przez jego zespół 4:3 meczu ze Sieną. To pierwsze gole brazylijskiego piłkarza od czasu jego transferu pod koniec
stycznia z Realu Madryt.
W Hiszpanii wszyscy na niego narzekali. Kibice wypominali mu nadwagę, a trenerzy i prezesi klubu zarzucali mu nieprzykładanie sie do treningów. W efekcie Brazylijczyk częściej pod swoim adresem słyszał gwizdy niż brawa. Gdy pojawiła się oferta z Włoch zadowolony był i piłkarz i szefowie klubu z Madrytu.
Brazylijczyk szybko zyskał sympatię kibiców swojej nowej drużyny. W swoim drugim meczu w jej barwach oprócz dwóch bramek miał także asystę. Jego postawę komplementował trener Milanu Carlo Ancelotti. "Dwie bramki. Asysta. Dziewięćdziesiąt minut świetnej roboty" - powiedzia po meczu włoski szkoleniowiec.
AC Milan zajmuje w ligowej tabeli piąte miejsce, ale przystąpił do rozgrywek z ośmioma punktami ujemnymi za udział w aferze korupcyjnej.
W Hiszpanii wszyscy na niego narzekali. Kibice wypominali mu nadwagę, a trenerzy i prezesi klubu zarzucali mu nieprzykładanie sie do treningów. W efekcie Brazylijczyk częściej pod swoim adresem słyszał gwizdy niż brawa. Gdy pojawiła się oferta z Włoch zadowolony był i piłkarz i szefowie klubu z Madrytu.
Brazylijczyk szybko zyskał sympatię kibiców swojej nowej drużyny. W swoim drugim meczu w jej barwach oprócz dwóch bramek miał także asystę. Jego postawę komplementował trener Milanu Carlo Ancelotti. "Dwie bramki. Asysta. Dziewięćdziesiąt minut świetnej roboty" - powiedzia po meczu włoski szkoleniowiec.
AC Milan zajmuje w ligowej tabeli piąte miejsce, ale przystąpił do rozgrywek z ośmioma punktami ujemnymi za udział w aferze korupcyjnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|