To miał być ważny mecz dla Radosława Matusiaka. Polski napastnik miał zadebiutować w Serie A przeciwko Chievo Werona, ale trener US Palermo uznał, że jest na to za wcześnie. Naszego zawodnika nie posadził nawet na ławce rezerwowych. "Matusiak musi lepiej poznać się z drużyną" - powiedział przed meczem.
"Polak jest bardzo zaangażowany na treningach, ale potrzebuje jeszcze trochę czasu, żeby zaaklimatyzować się w zespole. Nie chciałem ryzykować, bo mecz z Chievo jest dla nas zbyt ważny" - oświadczył Francesco Guidolin, szkoleniowiec Palermo.
Matusiak przeniósł się do ligi włoskiej kilkanaście dni temu. Z nową drużyną miał tylko kilka treningów. Poprzedni mecz Palermo z Empoli (0:1) obserwował z trybun.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|