Dziennik Gazeta Prawana logo

Echa pijackiej burdy Jerzego Dudka

12 października 2007, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Dzwonią do mnie zszokowani dziennikarze z Wysp i pytają o komentarz. A co ja mogę powiedzieć? Że teraz w dyskotekach zamiast <Dudek Dance> będzie się tańczyć <Dudek Drink>?" - mówi "Faktowi" Jan Tomaszewski. W Anglii tematem numer jeden wciąż jest libacja piłkarzy Liverpoolu z udziałem polskiego bramkarza Jerzego Dudka.

Dudek zaprzecza wszystkiemu i bagatelizuje aferę. Jednak menedżer Liverpoolu Rafael Benitez potwierdził doniesienia prasy. "Spotkałem się w niedzielę rano z piłkarzami. Rozmawialiśmy o odpowiedzialności, jaka związana jest z reprezentowaniem barw tego klubu i o sposobie, w jaki powinni się prowadzić poza boiskiem. Ukarzemy tych, którzy złamali klubowe reguły. Piłkarze zaakceptowali moje decyzje" - powiedział Benitez.

Brytyjskie media nie zostawiają na zawodnikach suchej nitki. Jak można było dopuścić do takiego skandalu tuż przed najważniejszym meczem tego sezonu - z Barceloną w Lidze Mistrzów? Przypomnijmy - w ostatnim dniu zgrupowania w Portugalii drużyna Liverpoolu wyszła do pubu na piwo. Wyjście zakończyło się tęgą popijawą i bijatyką. W roli głównej wystąpili Craig Bellamy, który pobił się z Norwegiem Johnem Arne Riise oraz Dudek. Według policji, najbardziej krewki był właśnie Polak. Pozostali piłkarze chcieli mu dorównać - sikali na ulicy, zaczepiali przechodniów i wyrywali znaczki z samochodów...

W dziki szał wpadł również Robbie Fowler. On najbardziej dopingował Dudka w pijackich przepychankach. Fowler znany jest z podpuszczania do robienia głupstw. Kiedyś po boisku łaził na czworakach i schylając się do linii, udawał, że wciąga "ścieżkę" kokainy. Oczywiście za dawanie fatalnego przykładu młodzieży został dotkliwie ukarany.

"To polityka! Polityka! Ktoś chce zrobić złą atmosferę wokół zespołu przed ważnym meczem w Lidze Mistrzów" - mówi Jan de Zeeuw, menedżer Dudka. "Gdyby tam były kajdanki, uderzenie policjanta głową, Jurek siedziałby teraz w więzieniu! De Zeeuw - w mediach - i Dudek (na swojej stronie internetowej) twierdzą to samo. Sprawę uważają za zbyt rozdmuchaną. Jednak świadkowie opowiadają, że szklanka Dudka w barze była napełniana często. Zbyt często.

"Ciekawe, gdzie był w tym czasie Jose Reina? Jakoś nie słyszałem, żeby nazwisko hiszpańskiego bramkarza przewijało się przy tym całym zdarzeniu. A przecież Dudek odgrażał się, że będzie z nim rywalizował o miejsce w bramce. Widocznie Reina uznał, że w barze byłby bez szans..." - kpi Tomaszewski. Według brytyjskich mediów, Dudek, którego kontrakt wygasa po sezonie, nie dostanie oferty przedłużenia umowy. Z klubu odejdzie też Fowler.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj