Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Henrik Larsson po latach tułaczki po świecie wraca na stare śmieci. Szwedzki piłkarz zapowiedział, że nie będzie dalej grał w Manchesterze United i w marcu przeprowadza się do rodzinnego Helsingsborga.
"Gra w Manchesterze to była wielka przygoda, ale teraz wracam do kraju. Mam tam parę rzeczy do zrobienia" - przyznał były reprezentant Szwecji.
Szwed zagrał w ośmiu meczach angielskiego zespołu i zdobył dwie bramki - jedną w Pucharze Anglii przeciwko Aston Villi, a drugą w ligowym meczu z Watfordem.
35-letni były napastnik Celticu i Barcelony przybył do Manchesteru 1 stycznia, a jego wypożyczenie z Helsingsborga kończy się 12 marca.
Szwed zagrał w ośmiu meczach angielskiego zespołu i zdobył dwie bramki - jedną w Pucharze Anglii przeciwko Aston Villi, a drugą w ligowym meczu z Watfordem.
35-letni były napastnik Celticu i Barcelony przybył do Manchesteru 1 stycznia, a jego wypożyczenie z Helsingsborga kończy się 12 marca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|