Najgorszy okres ma już za sobą. Marek Saganowski znów strzela bramki. Po kilkumiesięcznej przerwie wreszcie udało mu się wbić piłkę do siatki. "Sagan" strzelił swojego pierwszego gola dla Southampton, ale niestety jego drużyna przegrała w Coventry z lokalną drużyną 1:2.
Gospodarze strzelili już w 5. minucie. W 14. minucie Saganowski wyrównał. Zagrał jak za starych dobrych czasów. Najprzytomniej zachował się w polu karnym i chytrym strzałem pokonał bramkarza rywali. Ale szczęście piłkarzy Southampton nie trwało długo. Przed przerwą goście objęli prowadzenie i utrzymali korzystny wynik już do końca spotkania.
W zespole "Świętych" zagrał także drugi Polak, Grzegorz Rasiak. Polak wszedł na boisko w 77. minucie, ale nie zdążył strzelił gola. Trzeci nasz rodak w zespole Sothampton, czyli bramkarz Bartosz Białkowski spędził cały mecz na ławce rezerwowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|