Dziennik Gazeta Prawana logo

W hitowym meczu Barcelona przegrała z Liverpoolem 1:2

12 października 2007, 15:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielkie emocje i spora niespodzianka. W najciekawszym środowym spotkaniu piłkarskiej Ligi Mistrzów FC Barcelona przegrała z FC Liverpool 1:2. Niestety, tradycyjnie już w bramce angielskiej drużyny nie oglądaliśmy Jerzego Dudka.
Barcelona broniła tytułu zdobytego rok temu. W 1/8 finału grała z Liverpoolem, zwycięzcą Champions League sprzed dwóch lat. Przed dzisiejszym meczem Hiszpanie byli faworytem do awansu. Jednak po ostatnim gwizdku sędziego role się odwróciły. Liverpool po zwycięstwie 2:1 jest przed rewanżem w dużo lepszej sytuacji od rywali. Zwłaszcza że drugi mecz rozegra na własnym stadionie.

Dziś pierwsi do ataku ruszyli goście. Już na samym początku w świetnej sytuacji znalazł się obrońca Liverpoolu, John Arne Riise. Jednak Norweg przestrzelił. Potem wszystko wróciło do normy. Inicjatywę przejęli gospodarze. Piłkarze Barcelony osiągnęli zdecydowaną przewagę i w 14. minucie objęli prowadzenie. Po pięknej akcji na listę strzelców wpisał się Deco. Portugalczyk z siedmiu metrów głową posłał piłkę do bramki rywali.

Po zdobyciu gola ataki Katalończyków nie słabły. Chwilę później mogło być już 2:0, ale uderzenie Ronaldinho było minimalnie niecelne. Napór gospodarzy nie słabł, jednak kolejne gole nie padały. Piłkarzom Barcelony brakowało skuteczności. To się zemściło. W 43. minucie wyrównał Craig Bellamy. Walijczyk zdobył bramkę po fatalnym błędzie bramkarza przeciwników, który praktycznie sam wrzucił sobie piłkę do siatki i było 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.

W drugiej części meczu tempo meczu spadło. Barcelona atakowała, ale jej akcje były chaotyczne. Większość z nich kończyła się niecelnym podaniem. Natomiast Liverpool czekał na błąd gospodarzy. I wreszcie doczekał się. Tym razem nie popisał się obrońca Katalończyków Rafael Marquez. Meksykanin wybił piłkę wprost pod nogi Bellamy'ego. Ten odegrał do niekrytego Riise, który atomowym uderzeniem pokonał Victora Valdesa i zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

O jednego gola więcej niż w Barcelonie zobaczyli kibice w Mediolanie. Miejscowy Inter zremisował z Valencią 2:2. Hiszpanie gola na wagę remisu zdobyli cztery minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego.

Natomiast w Rzymie fani nie doczekali się bramek. Piłkarze Romy i Olympique Lyon nie ryzykowali. Obie drużyny bardziej skupiły się na obronie własnej bramki niż atakowaniu rywali. Mecz był nudny i dość brutalny. Zwłaszcza gospodarze nie przebierali w środkach, powstrzymując graczy z Valencii. W efekcie sędzia ukarał ich aż ośmioma żółtymi kartkami.

Remisem zakończyło się również spotkanie FC Porto z Chelsea Londyn. Bramki padły już na samym początku meczu. Najpierw w 12. minucie gola dla Portugalczyków zdobył Raul Meireles. Chwilę później wyrównał Andrij Szewczenko.

Rewanże za dwa tygodnie.

Środowe mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów:


FC Porto - Chelsea Londyn 1:1 (1:1)
Bramki: Meireles 12 - Szewczenko 16

AS Roma - Olympique Lyon 0:0

FC Barcelona - FC Liverpool 1:2 (1:1)
Bramka: Deco 14 - Bellamy 43, Riise 74

Inter Mediolan - Valencia CF 2:2 (1:0)
Bramka: Cambiasso 29, Maicon 76 - Villa 64, Silva 86
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy o PRL. Dla 87 proc. 7/10 to szczyt możliwości. Nieliczni zaliczą kartkówkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj