Dla gości to bardzo trudny mecz. Nie tylko dlatego że rywal niewygodny. Ale dlatego że nie wiedzą, czy za kilka tygodni zespół nie zostanie rozwiązany. Arka to jeden z klubów najbardziej zamieszanych w aferze korupcyjnej. Niewykluczone, że za kilka tygodni zniknie z futbolowej mapy Polski.
Gospodarze przycisnęli od samego początku. W 16. minucie Szymon Kaźmierowski podał do niepilnowago Adriana Sikory. Napastnik Groclinu wpadł w pole karne, ale strzelił metr nad bramką.
W 24. minucie piłka wylądowała w bramce Arki, ale sędzia Marcin Szulc dopatrzył się pozycji spalonej u jednego z piłkarzy Groclinu. Po pięciu minutach Sikora jeszcze był bliski zdobycia gola. Huknął z 20 metrów, ale piłka minimalnie minęła słupek.
W 36. minucie pierwszego gola strzelił dla Groclinu Piotr Piechniak. Pomocnik najprzytomniej zachował się w polu karnym i chytrym strzałem pokonał Norberta Witkowskiego.
Po zmianie stron, goście wzięli się do roboty. Zaczęli coraz śmielej atakować, ale nie mogą przebić się przez szczelną obronę Groclinu. W 59. minucie Grzegorz Niciński strzelił mocno z dystansu, ale trafił w Aleksandra Ptaka.
20 minut przed końcem, trener Arki, Wojciech Stawowy zmienił dwóch napastników w ataku, bo liczył że zmiennicy strzelą gola. Bramka padła, ale druga dla gospodarzy. Piotr Rocki urwał się obrońcom i idealnie wyłożył piłkę Jarosławowi Lato. Pomocnik Groclinu nie miał problemów z podwyższeniem.
Na pięć minut przed końcem podwyższył Adrian Sikora. Przy tym golu kolejną asystę zaliczył Rocki. Doświadczony pomocnik okiwał obrońcę w polu karnym, zagrał do Sikory, a ten idealnie przyjął piłkę i z czterech metrów wpakował piłkę do siatki.
Bohaterem meczu był Piotr Rocki. Choć grał tylko pół godziny, to miał udział w dwóch bramkach. "Nieważne że zaczynam spotkanie na ławce rezerwowych. W tym przypadku trener wpuścił mnie na podmęczonych rywali, dlatego łatwiej nam było grać" - podsumował pomocnik.
Dzięki zwycięstwu, piłkarze Groclinu awansowali do ćwierćfinału Pucharu Ekstraklasy.
W Grodzisku było bardzo zimno. Termometry pokazywało -7 stopni Celsjusza, ale murawa była w idealnym stanie, dlatego że jest podgrzewana. To pomagło piłkarzom, ale kibicom już nie. Dlatego na trybunach zasiadło zaledwie 200 kibiców.
Groclin Grodzisk Wlkp. - Arka Gdynia 3:0 (1:0)
Bramka: Piechniak 36, Lato 77, Sikora 85
Groclin: Aleksander Ptak - Radek Mynar, Łukasz Tupalski, Mate Lacić, Vlade Lazarevski (74. Błażej Telichowski) - Piotr Piechniak (81. Tomasz Jodłowiec), Jarosław Lato, Michał
Goliński (81. Filip Ivanovski), Radosław Majewski - Adrian Sikora, Szymon Kaźmierowski (61. Piotr Rocki)
Arka: Norbert Witkowski - Łukasz Kowalski, Grzegorz Jakosz (78. Piotr Jawny), Krzysztof Sobieraj, Tomasz Sokołowski - Damian Nawrocik, Tomasz Mazurkiewicz, Olgierd Moskalewicz,
Bartosz Karwan (70. Dariusz Ulanowski), Radosław Wróblewski - Grzegorz Niciński (70. Mateusz Kołodziejski)
Żółte kartki: Lacić - Nawrocik
Sędzia: Marcin Szulc z Warszawy