Kilka tygodni czekał na debiut i się doczekał. Radosław Matusiak zagrał wreszcie w meczu Serie A. Trener wpuścił go na ostatnie 20 minut meczu ze słynnym AC Milan. Gola nie strzelił, ale najważniejsze, że już gra. Mecz skończył się bezbramkowym remisem.
Trener US Palermo, Francesco Guidolin, długo zwlekał z dołączeniem Matusiaka do składu. Polak miał już zadebiutować w miniony weekend, ale ostatecznie spędził mecz na ławce rezerwowych. W spotkaniu ze słynnym AC Milan Matusiak już zagrał. Co prawda tylko 20 minut i niewiele pokazał, jednak najważniejsze, że wystąpił.
Polak zaledwie trzy razy był przy piłce. Niestety, koledzy z zespołu jeszcze mu nie ufają. Nawet kiedy wychodził na czyste pozycje, to ani razu nie dostał podania. Oby w kolejnym meczu było lepiej. Następną okazję do przekonania do siebie trenera, Matusiak będzie miał w najbliższą niedzielę. Tego dnia US Palermo zagra spotkanie derbowe z Messiną.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|