Poszedł na całość. Przemycił jacht, ale nie uszło mu to na sucho. Były argentyński piłkarz Daniel Passarella będzie musiał przez dwa lata i trzy miesiące pracować społecznie w jednej ze szkół w Buenos Aires. To kara za niezapłacenie cła za luksusowe cacko sprowadzone z USA.
53-letni Passarella, kapitan mistrzów świata z 1978 roku, sprowadził jacht "Motor Bylu" w 1997 roku. Przez dziesięć lat nie kwapił się z zapłaceniem cła. Już był pewien, że mu sie upiecze. Nic z tego.
Wszystko wyszło na jaw i Argentyńczyk poniesie karę. Jednak nie pójdzie do więzienia, a nawet nie zapłaci grzywny. Będzie pracował społecznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl