"Sądzę, że więcej niż połowa Amerykanów nigdy o mnie nie słyszała. Nie liczę na to, że nagle wszyscy będą mnie zaczepiać na ulicy. Moim celem jest jednak doprowadzenie do tego, aby amerykańskie dzieci i młodzież zainteresowały się piłką nożną" - powiedział 31-letni zawodnik.
Beckham, który po zakończeniu sezonu przechodzi z madryckiego Realu do Los Angeles Galaxy, zdaje sobie sprawę, że nawet grając w USA, będzie mu bardzo trudno doprowadzić do zwiększenia
popularności piłki nożnej w tym kraju.
Jedno jest pewne. Dla Beckhama wyjazd do USA to okazja do powiększenia stanu swojego konta. Bo do Ameryki znani piłkarze jadą tylko po to, by dorobić do emerytury.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.