Już dziś rusza piłkarska liga. Znów na boiska wybiegną piłkarze. We wszystkich 16. zespołach w zimowej przerwie doszło do zmian kadrowych. Kto był najaktywniejszy na transferowym rynku? Kto si wzmocnił, a kto osłabił? Sprawdź to z dziennikiem.pl.
Spore zmiany zaszły w składzie Wisły Kraków. Z zespołem pożegnało się kilku piłkarzy, którzy jeszcze w rundzie jesiennej byli podstawowymi zawodnikami. Są to:
Paweł Kryszałowicz (SV Wilhelmshaven 92), Nikola Mijailović, Branko Radovanović (obaj do rezerw) i Norbert Varga (UTA Arad). W Wiśle nie zobaczymy już też Tomasza Kłosa (ŁKS Łódź),
Marcina Kuźby i Jacka Paszulewicza (obaj Górnik Zabrze).
Najważniejszym transferem do klubu wydaje się ściągnięcie... trenera Adama Nawałki, który już kiedyś zdobył mistrzostwo Polski z Białą Gwiazdą. Poza nim do dawnej stolicy Polski nie przybył nikt, kto mógłby być uznany za wielkie wzmocnienie.
Lepiej na tym polu prezentuje się warszawska Legia. Mistrz Polski w zimowej przerwie kupił za 600 tysięcy euro z Widzewa Łódź Bartłomieja Grzelaka. Trener Dariusz Wdowczyk liczy na skuteczność reprezentacyjnego napastnika. Jego gole mają pomóc legionistom obronić tytuł. Drugim poważnym wzmocnieniem jest sprowadzenie na Łazienkowską Ryszarda Szula. Nowy fizjolog ma sprawić, by Legia w drodze do mistrzostwa nie złapała zadyszki.
Oprócz Grzelaka i Szula drużyna z Warszawy dokonała jeszcze jednego transferu. Z Górnika Łęczna przyszedł Piotr Bronowicki. Tym samym w obronie Legii już niedługo może zagrać dwóch braci. Od roku w ekipie ze stolicy gra Grzegorz Bronowicki.
Na transferowym rynku nie próżnowali działacze Korony Kielce. Kupili z Lecha Poznań jednego z wyróżniających się bramkarzy młodego pokolenia, Radosława Cierzniaka. Kolejnym ważnym transferem kielczan jest sprowadzenie Pawła Sobolewskiego. Były piłkarz Jagiellonii Białystok może być objawieniem wiosennej rundy rozgrywek. Jednak najbardziej spektakularnym transferem Korony było ściągnięcie Marcina Kusia z Torpedo Moskwa.
Ruchy kadrowe w Kielcach były w obie strony. Z zespołu odeszli Aleksander Kwiek (Górnik Łęczna), Ilijan Micanski (Lech Poznań), Cezary Wilk (ŁKS Łódź), Łukasz Załuska (szuka klubu). Ale żaden z tych zawodników nie grał na jesieni w podstawowej jedenastce.
Trudniej będzie GKS Bełchatów. Lider naszej ligi w przerwie zimowej został poważnie osłabiony. Z drużyny odszedł Radosław Matusiak, którego za 1,7 mln euro kupiło włoskie Palermo. Bez niego GKS, lider po rundzie jesiennej, ma mniejsze szanse na mistrzostwo Polski. W miejsce Matusiaka sprowadzono Carlosa Costly'ego. Piłkarz z Hondurasu ma zastąpić najlepszego strzelca naszej ligi. Czy mu się to uda? Kibice przekonają się o tym już dziś (GKS o godz. 19.00 gra z Górnikiem Łęczna).
Podobny problem ma Odra Wodzisław. Tyle że ona walczy o zupełnie inne cele. Drużyna ze Śląska również sprzedała swojego najlepszego strzelca. Bez Marcina Chmiesta o utrzymanie w lidze będzie jej bardzo ciężko.
Tyle w teorii. O tym jak będzie w praktyce okaże się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Najważniejszym transferem do klubu wydaje się ściągnięcie... trenera Adama Nawałki, który już kiedyś zdobył mistrzostwo Polski z Białą Gwiazdą. Poza nim do dawnej stolicy Polski nie przybył nikt, kto mógłby być uznany za wielkie wzmocnienie.
Lepiej na tym polu prezentuje się warszawska Legia. Mistrz Polski w zimowej przerwie kupił za 600 tysięcy euro z Widzewa Łódź Bartłomieja Grzelaka. Trener Dariusz Wdowczyk liczy na skuteczność reprezentacyjnego napastnika. Jego gole mają pomóc legionistom obronić tytuł. Drugim poważnym wzmocnieniem jest sprowadzenie na Łazienkowską Ryszarda Szula. Nowy fizjolog ma sprawić, by Legia w drodze do mistrzostwa nie złapała zadyszki.
Oprócz Grzelaka i Szula drużyna z Warszawy dokonała jeszcze jednego transferu. Z Górnika Łęczna przyszedł Piotr Bronowicki. Tym samym w obronie Legii już niedługo może zagrać dwóch braci. Od roku w ekipie ze stolicy gra Grzegorz Bronowicki.
Na transferowym rynku nie próżnowali działacze Korony Kielce. Kupili z Lecha Poznań jednego z wyróżniających się bramkarzy młodego pokolenia, Radosława Cierzniaka. Kolejnym ważnym transferem kielczan jest sprowadzenie Pawła Sobolewskiego. Były piłkarz Jagiellonii Białystok może być objawieniem wiosennej rundy rozgrywek. Jednak najbardziej spektakularnym transferem Korony było ściągnięcie Marcina Kusia z Torpedo Moskwa.
Ruchy kadrowe w Kielcach były w obie strony. Z zespołu odeszli Aleksander Kwiek (Górnik Łęczna), Ilijan Micanski (Lech Poznań), Cezary Wilk (ŁKS Łódź), Łukasz Załuska (szuka klubu). Ale żaden z tych zawodników nie grał na jesieni w podstawowej jedenastce.
Trudniej będzie GKS Bełchatów. Lider naszej ligi w przerwie zimowej został poważnie osłabiony. Z drużyny odszedł Radosław Matusiak, którego za 1,7 mln euro kupiło włoskie Palermo. Bez niego GKS, lider po rundzie jesiennej, ma mniejsze szanse na mistrzostwo Polski. W miejsce Matusiaka sprowadzono Carlosa Costly'ego. Piłkarz z Hondurasu ma zastąpić najlepszego strzelca naszej ligi. Czy mu się to uda? Kibice przekonają się o tym już dziś (GKS o godz. 19.00 gra z Górnikiem Łęczna).
Podobny problem ma Odra Wodzisław. Tyle że ona walczy o zupełnie inne cele. Drużyna ze Śląska również sprzedała swojego najlepszego strzelca. Bez Marcina Chmiesta o utrzymanie w lidze będzie jej bardzo ciężko.
Tyle w teorii. O tym jak będzie w praktyce okaże się w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|