Trzy mecze bez publiczności. Taką karę poniesie Betis Sewilla za chuligański wybryk z meczu Pucharu Króla z Sevillą FC. W drugiej połowie spotkania, trener Sevilli, Juande Ramos został trafiony butelką i stracił przytomność. Sędzia po tym incydencie przerwał mecz.
Hiszpańska Federacja nie miała wątpliwości. Takich zachowań nie można tolerować. Trzy mecze bez publiczności to jednak łagodny wymiar kary. Choć Ramosowi nic się nie stało, Betis nie czuje skruchy. Będzie odwoływał się od decyzji. Jak powiedział członek zespołu prawników klubu Manuel Castano, incydent nie powinien być zakwalifikowany jako poważne naruszenie przepisów.
33 minuty, które pozostały do zakończenia meczu zostaną rozegrane przy pustych trybunach na stadionie Getafe 20 marca. Sevilla FC prowadzi w dwumeczu 1:0.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl