Po raz drugi w ciągu tygodnia w Zabrzu zmierzyły się drużyny Wisły Kraków i Górnika. Poprzednio rywalizowali w Pucharze Ekstraklasy i lepsza była Wisła, która wygrała 3:2. W meczu kończącym 16. kolejkę Orange Ekstraklasy Wisła wygrała dużo wyżej. Skończyło się 4:0 po dwóch golach Pawła Brożka, jednym Jeana Paulisty i jednym Patryka Małeckiego.
Piłkarze Wisły przycisnęli od pierwszych minut, ale jeszcze brakowało im celności. W 4. minucie Paweł Brożek wykonywał rzut wolny. Odległość była dobra, żeby
pokonać Mateusza Sławika, ale Brożek trafił tylko w mur. Po chwili groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Damian Seweryn wyłożył piłkę Tomaszowi Moskale, ale ten fatalnie
przestrzelił.
Gospodarze nie przestraszyli się rywali i raz po raz atakowali. Groźnie strzelał Błażej Radler. Dużo roboty miał w tym czasie bramkarz gości, Emilian Dolha, który musiał także robić za ostatniego obrońcę.
W 35. minucie Wisła zdobyła bramkę. Paweł Brożek wślizgiem dopadł podanie Paulisty i z bliska wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą napastnik Wisły podwyższył. Brożek wykończył kapitalną akcję zapoczątkowaną przez Konrada Gołosia. Pomocnik zagrał do Paulisty, ten odegrał do Brożka, który z pierwszej huknął obok bezradnego Sławika.
W pierwszej połowie goście oddali sześć strzałów, z czego tylko dwa celne, ale za to zdobyli dwie bramki. To bardzo dobra skuteczność.
Po zmianie stron wicemistrzowie Polski przycisnęli. W 51. minucie Maciej Stolarczyk wyrzucił piłkę z autu do Marka Zieńczuka, który odegrał do Paulisty, a popularny "Jasiek" z bliska pokonał bramkarza Górnika.
W 81. minucie podwyższył rezerwowy Patryk Małecki. Młody napastnik Wisły kapitalnie wykończył dwójkową akcję z Markiem Penksą. Wicemistrzowie Polski pokazali, że w tym roku będą walczyć o mistrzostwo. Tym bardziej, że Wiślacy przełamali swoją niemoc w meczach wyjazdowych. W rundzie jesiennej nie potrafili wygrać ani razu na obcym boisku. Zremisowali sześć meczów i jeden przegrali.
Na trybunach stadionu w Zabrzu zasiadło około 10 tysięcy kibiców, w tym kilkuset z Krakowa. Pojawił się także asystent Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek. Zebrani nie musieli narzekać na pogodę. Nie padało, a momentami nawet świeciło słońce.
Zespoły mają różne cele w tym sezonie. Wisła chce po roku przerwy zdobyć mistrzostwo Polski. Z kolei Górnik, jeden z najbiedniejszych klubów Orange Esktraklasy, będzie walczył o pozostanie w gronie pierwszoligowców.
W drużynie Górnika jest dwóch byłych wiślaków, Jacek Paszulewicz i Marcin Kuźba. Obaj piłkarze bardzo prestiżowo potraktowali ten mecz. "Tu nie chodzi o to, żeby coś komuś udowadniać. Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby dobrze zacząć rozgrywki, a myślę, że na sprawienie niespodzianki już w tym meczu na pewno nas stać" - powiedział Kuźba. Ale niespodzianki nie było. Wisła wygrała zasłużenie.
Jak dotąd oba zespoły grały ze sobą 87 razy. W dotychczasowych spotkaniach Górnik wygrał 34 razy, Wisła - 30, a 23 razy padał remis. Tyle że od ośmiu lat Górnik nie potrafił nawet zremisować z Wisłą. Ostatni raz piłkarze z Zabrza wygrali w październiku 1999 roku. Wtedy mecz skończył się wynikiem 1:0 po golu Adama Kompały.
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0:4 (0:2)
Bramki: Paweł Brożek 35 i 45, Paulista 51, Małecki 81
Górnik: Mateusz Sławik - Błażej Radler, Sławomir Jarczyk, Jacek Paszulewicz, Tomasz Prasnal - Damian Seweryn (82. Rafał Andraszak), Adam Danch, Artur Prokop, Piotr Madejski (64. Dariusz Stachowiak) - Tomasz Moskal, Dawid Jarka (46. Marcin Kuźba)
Wisła: Emilian Dolha - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Adam Kokoszka, Maciej Stolarczyk - Konrad Gołoś, Radosław Sobolewski, Dariusz Dudka, Marek Zieńczuk (67. Hristu Chiacu) - Paweł Brożek (61. Patryk Małecki), Jean Paulista (76. Marek Penksa)
Sędzia: Mariusz Podgórski z Wrocławia
Żółte kartki: Madejski, Prokop, Prasnal - Głowacki
Gospodarze nie przestraszyli się rywali i raz po raz atakowali. Groźnie strzelał Błażej Radler. Dużo roboty miał w tym czasie bramkarz gości, Emilian Dolha, który musiał także robić za ostatniego obrońcę.
W 35. minucie Wisła zdobyła bramkę. Paweł Brożek wślizgiem dopadł podanie Paulisty i z bliska wpakował piłkę do siatki. Tuż przed przerwą napastnik Wisły podwyższył. Brożek wykończył kapitalną akcję zapoczątkowaną przez Konrada Gołosia. Pomocnik zagrał do Paulisty, ten odegrał do Brożka, który z pierwszej huknął obok bezradnego Sławika.
W pierwszej połowie goście oddali sześć strzałów, z czego tylko dwa celne, ale za to zdobyli dwie bramki. To bardzo dobra skuteczność.
Po zmianie stron wicemistrzowie Polski przycisnęli. W 51. minucie Maciej Stolarczyk wyrzucił piłkę z autu do Marka Zieńczuka, który odegrał do Paulisty, a popularny "Jasiek" z bliska pokonał bramkarza Górnika.
W 81. minucie podwyższył rezerwowy Patryk Małecki. Młody napastnik Wisły kapitalnie wykończył dwójkową akcję z Markiem Penksą. Wicemistrzowie Polski pokazali, że w tym roku będą walczyć o mistrzostwo. Tym bardziej, że Wiślacy przełamali swoją niemoc w meczach wyjazdowych. W rundzie jesiennej nie potrafili wygrać ani razu na obcym boisku. Zremisowali sześć meczów i jeden przegrali.
Na trybunach stadionu w Zabrzu zasiadło około 10 tysięcy kibiców, w tym kilkuset z Krakowa. Pojawił się także asystent Leo Beenhakkera, Bogusław Kaczmarek. Zebrani nie musieli narzekać na pogodę. Nie padało, a momentami nawet świeciło słońce.
Zespoły mają różne cele w tym sezonie. Wisła chce po roku przerwy zdobyć mistrzostwo Polski. Z kolei Górnik, jeden z najbiedniejszych klubów Orange Esktraklasy, będzie walczył o pozostanie w gronie pierwszoligowców.
W drużynie Górnika jest dwóch byłych wiślaków, Jacek Paszulewicz i Marcin Kuźba. Obaj piłkarze bardzo prestiżowo potraktowali ten mecz. "Tu nie chodzi o to, żeby coś komuś udowadniać. Przede wszystkim zależy nam na tym, żeby dobrze zacząć rozgrywki, a myślę, że na sprawienie niespodzianki już w tym meczu na pewno nas stać" - powiedział Kuźba. Ale niespodzianki nie było. Wisła wygrała zasłużenie.
Jak dotąd oba zespoły grały ze sobą 87 razy. W dotychczasowych spotkaniach Górnik wygrał 34 razy, Wisła - 30, a 23 razy padał remis. Tyle że od ośmiu lat Górnik nie potrafił nawet zremisować z Wisłą. Ostatni raz piłkarze z Zabrza wygrali w październiku 1999 roku. Wtedy mecz skończył się wynikiem 1:0 po golu Adama Kompały.
Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0:4 (0:2)
Bramki: Paweł Brożek 35 i 45, Paulista 51, Małecki 81
Górnik: Mateusz Sławik - Błażej Radler, Sławomir Jarczyk, Jacek Paszulewicz, Tomasz Prasnal - Damian Seweryn (82. Rafał Andraszak), Adam Danch, Artur Prokop, Piotr Madejski (64. Dariusz Stachowiak) - Tomasz Moskal, Dawid Jarka (46. Marcin Kuźba)
Wisła: Emilian Dolha - Marcin Baszczyński, Arkadiusz Głowacki, Adam Kokoszka, Maciej Stolarczyk - Konrad Gołoś, Radosław Sobolewski, Dariusz Dudka, Marek Zieńczuk (67. Hristu Chiacu) - Paweł Brożek (61. Patryk Małecki), Jean Paulista (76. Marek Penksa)
Sędzia: Mariusz Podgórski z Wrocławia
Żółte kartki: Madejski, Prokop, Prasnal - Głowacki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl