To jest dla niego wielka szansa. Radosław Matusiak walczy o miejsce w podstawowym składzie US Palermo. Dziś jego rywal, Andrea Caracciolo został ukarany czerwoną kartką i nie będzie mógł grać w kolejnym meczu. W tej sytuacji polski piłkarz w spotkaniu z Fiorentiną prawdopodobnie zagra od pierwszej minuty.
W niedzielę Matusiak po raz drugi wystąpił na boiskach ligi włoskiej. Były zawodnik GKS Bełchatów zagrał ostatnie 20. minut w przegranym 0:2 meczu z
Messiną.
Jego zespół od 60. minuty grał w osłabieniu. Za kłótnie z arbitrem z boiska wyleciał Caracciolo, który przez to nie zagra w najbliższym meczu. To duża szansa dla Matusiaka. Jeśli Polak w spotkaniu z Fiorentiną przekona do swoich umiejętności szkoleniowca Palermo, to może na dłużej "wyleczyć" z gry w pierwszym składzie włoskiego napastnika.
Jego zespół od 60. minuty grał w osłabieniu. Za kłótnie z arbitrem z boiska wyleciał Caracciolo, który przez to nie zagra w najbliższym meczu. To duża szansa dla Matusiaka. Jeśli Polak w spotkaniu z Fiorentiną przekona do swoich umiejętności szkoleniowca Palermo, to może na dłużej "wyleczyć" z gry w pierwszym składzie włoskiego napastnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl