Na lotnisku przywitał go odwieszony prezes PZPN, Michał Listkiewicz. Były kwiaty i ciepłe słówka, bo obaj panowie znają się od wielu lat. O 18.20 Blatter spotka się z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
Na lotnisku, szef FIFA tryskał energią. "Bardzo się cieszę z zaproszenia do Polski i możliwości spotkania z Prezydentem RP. Mam nadzieję, że mój przyjazd pomoże rozwiązać wszystkie problemy polskiej piłki nożnej. W sprawach spornych najlepszym rozwiązaniem jest dialog, a wiem o tym, że w Polsce wszyscy są nim zainteresowani. Jestem dobrej myśli" - powiedział po przylocie.
"Nie jestem w Polsce po raz pierwszy i wiem, jakim zainteresowaniem cieszy się u was piłka nożna. Życzę polskim zespołom sukcesów" - dodał.
Prezes PZPN cieszy się z takiego obrotu spraw. "Myślę, że w związku z odwieszeniem zarządu jest w 100 procentach pewne, że FIFA nas nie wykluczy. Skoro przyjechał do nas Sepp Blatter, by rozmawiać o tym z prezydentem Lechem Kaczyńskim, to jest to przesądzone - wykluczenia nie będzie" - powiedział Listkiewicz.
"FIFA postawiła nam pewne warunki. Nie zgodziła się na trwanie stanu zawieszenia i ingerencję polityczną w niezależny związek sportowy, a także na to, by PZPN-em rządziła osoba nie wybrana w demokratycznych wyborach" - przekonuje prezes PZPN.
Do polski przyleciał także członek komitetu wykonawczego UEFA, Hrihorij Surkis. Ukraiński działacz jest także szefem ukraińskiego komitetu organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Surkis będzie rozmawiał na temat polskich problemów z przygotowaniami do organizacji mistrzostw.