Działacze klubu Southampton FC wyrzucili w błoto 112 tysięcy funtów. Tyle wydali na pomnik legendarnego piłkarza "Świętych" Teda Batesa. Rzeźba stanęła przed stadionem, ale wkrótce zniknie, bo kibice uważają, że zmarły w 2003 roku Bates wygląda jak pokraka. Ma za długie ręce i za krótkie nogi.
Fani dzwonią do klubu i żalą się, że rzeźba bardziej niż byłego piłkarza i menedżera "Świętych" przypomina Wee Jimmy Krankiego. To nie jest zbyt pochlebne porównanie dla Batesa. Krankie jest emerytowanym szkockim aktorem komediowym, który ma niecałe 140 centymetrów wzrostu.
Rzeźbiarz Ian Benneet jest zdziwiony takim porównaniem. "Jestem prawdziwym fanem Southampton i bardzo mi przykro, że wielu kibicom nie podoba się ostateczny rezultat. Spróbuję razem z klubem rozwiązać ten problem” - powiedział Benneet, który pracował nad pomnikiem półtora roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl