W maju odbędą się wybory na nowego szefa FIFA. Póki co jest tylko jeden kandydat - obecny szef światowej federacji, Sepp Blatter. Jeżeli wygra, będzie to jego trzecia czteroletnia kadencja. Szwajcar ma już program wyborczy. "Przede wszystkim trzeba zwalczać przemoc i rasizm na stadionach" - twierdzi.
Cały program będzie znany w kwietniu, ale Blatter przygotował już kilka najważniejszych punktów. "Pracujemy nad rozwojem futbolu na całym świecie, ale teraz musimy zrobić coś dla przyszłości tego świata. Trzeba zlikwidować nierównowagę finansową w klubach. Wszyscy powinni mieć równe szanse" - przekonuje prezydent FIFA.
Blatter czeka też na rywala w wyborach. "Jest takie francuskie powiedzenie, że jeśli wygrywa się bez opozycji, to jest triumf mało chwalebny, ale dla mnie jest rodzajem chwały, gdy zna się historię mojej prezydentury. Bo po wyborach w 1998 i 2002 roku wielu próbowało mnie zniszczyć" - mówi się Szwajcar.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl