Obrońca Anderlechtu Bruksela Marcin Wasilewski do meczu z Armenią podchodzi maksymalnie zmobilizowany. "Armenia to trudny rywal, którego nie wolno lekceważyć i jestem pewien, że mecz z nimi będzie nas kosztował sporo sił. Chciałbym, żeby powtórzył się ten sam scenariusz, co w meczu z Azerbejdżanem" - mówi "Sportowi" popularny "Wasyl".
Byłego zawodnika Lecha Poznań nie dziwią krytyczne opinie po zwycięskim meczu z Azerbejdżanem. "To już taka polska mentalność, że nie wszyscy potrafią cieszyć się z sukcesu i
docenić wysiłek piłkarzy" - mówi z goryczą piłkarz. "Polacy wolą szukać dziury w całym, a przecież mecz z Azerbejdżanem ułożył się dla nas znakomicie, bo dwie szybko
zdobyte bramki odebrały rywalom chęć do gry" - dodaje.
Choć w reprezentacji Azerbejdżanu ciężko doszukać się wielu piłkarskich gwiazd, Wasilewski ocenia rywali z dużą ostrożnością. "Mają w składzie dużo rzemieślników, którzy
potrafią nieźle zaleźć za skórę. Najlepiej widać to będzie po meczu, gdy policzę siniaki, zresztą nie tylko na nogach" - zapowiada zawodnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl