Napastnik reprezentacji Polski jest chory. Jego klubowy trener boi się, że może zarazić pozostałych piłkarzy Southampton. Dlatego Grzegorz Rasiak dostał zakaz powrotu do drużyny, dopóki nie wyleczy infekcji wirusowej, której nabawił się podczas zgrupowania naszej kadry przed meczami z Azerbejdżanem i Armenią.
Rasiak ma pojawić się w klubie dopiero wtedy gdy będzie całkiem zdrowy. Do tego czasu obiekty Southampton musi omijać szerokim łukiem. "Najlepiej jak
będzie siedział w domu. Chcemy uniknąć epidemii, zwłaszcza że wchodzimy w decydujący moment rozgrywek" - wyjaśnia trener Southampton, George Burley.
Dla szkoleniowca nie była to łatwa decyzja. Nasz napastnik jest najlepszym strzelcem zespołu. "Rasialdo" w tym sezonie na swoim koncie ma już 18 goli i zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperów Championship. Na szczęście Burley może postawić na innego Polaka. W kadrze Southampton jest jeszcze Marek Saganowski.
Dla szkoleniowca nie była to łatwa decyzja. Nasz napastnik jest najlepszym strzelcem zespołu. "Rasialdo" w tym sezonie na swoim koncie ma już 18 goli i zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji najlepszych snajperów Championship. Na szczęście Burley może postawić na innego Polaka. W kadrze Southampton jest jeszcze Marek Saganowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|