Nie potrafi rzucić nałogu i będzie za to cierpiał. Diego Maradona ma na ostrą formę żółtaczki, bo pije dużo alkoholu. Słynny piłkarz kilka dni temu trafił do szpitala po tym jak zasłabł. Pozostanie w nim jeszcze kilka tygodni pod ścisłą obserwacją lekarzy.
"Boski" Diego chorował już na żółtaczkę w 1983 roku, gdy grał w Barcelonie. Obecne problemy to wynik picia, do którego powrócił argentyński gwiazdor. "Diego był ostatnio w depresji i dlatego sięgał po alkohol" - tłumaczy Maradonę jego osobisty lekarz, Alfredo Cahe.
Były piłkarz powinien wreszcie zacząć troszczyć sie o swoje zdrowie. "To ostra i toksyczna żółtaczka. Jego wątroba jest w stanie zapalnym na skutek nadmiernego picia alkoholu" - mówi Hector Pezzella, dyrektor medyczny szpitala.
Stan Diego jest stabilny i poprawia się, ale Argentyńczyk pozostanie pod opieką lekarzy przez kilka tygodni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|