Maciej Żurawski to największy pechowiec wśród polskich piłkarzy. Napastnik Celtiku Glasgow odniósł kontuzję w wygranym przez jego zespół meczu z Motherwell 1:0. Polak po raz pierwszy od dawna wyszedł w pierwszym składzie The Bhoys, ale już po pół godzinie musiał opuścić boisko.
"Żuraw" został brutalnie sfaulowany przez kapitana zespołu Motherwell, Stephen Craigana. Za ten faul piłkarz został ukarany tylko żółtą kartką.
Dużo gorzej skończyło się dla Żurawskiego, który zwijał się z bólu na murawie. Szybko podbiegli do niego lekarze i napastnik opuścił boisko na noszach.
W sobotnim meczu bardzo dobrze w bramce Celtiku spisywał się Artur Boruc, który zachował czyste konto.
Już w niedzielę Celtic może zostać mistrzem Szkocji. Wystarczy, że ich najwięksi rywale - Rangers - przegrają mecz wyjazdowy z St. Mirren. Jeżeli jednak The Gers wygrają, to Celtic może sobie zapewnić mistrzostwo już w następnym meczu ligowym - z Kilmarnock 22 kwietnia.
W sobotnim meczu bardzo dobrze w bramce Celtiku spisywał się Artur Boruc, który zachował czyste konto.
Już w niedzielę Celtic może zostać mistrzem Szkocji. Wystarczy, że ich najwięksi rywale - Rangers - przegrają mecz wyjazdowy z St. Mirren. Jeżeli jednak The Gers wygrają, to Celtic może sobie zapewnić mistrzostwo już w następnym meczu ligowym - z Kilmarnock 22 kwietnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl