A to oznacza, że los Arki Gdynia, Górnika Łęczna i innych ukaranych zespołów już wkrótce mogą podzielić kolejne kluby. "Wiemy, że przygotowywana jest druga transza, co pozwoli nam wszcząć następne postępowanie dyscyplinarne. Nie jest istotne ile zespołów będzie grało w pierwszej lidze, najważniejsze jest zwalczenie korupcji" - oświadczył Zabłocki.
Szef Wydziału Dyscypliny Michał Tomczak dodał, że to dopiero wierzchołek góry lodowej. "Skala korupcji przekroczyła moje wszelkie wyobrażenia. Ogromna liczba ludzi, kilkaset osób ze środowiska piłkarskiego wie o zjawiskach korupcyjnych. My znamy te nazwiska, chociaż te osoby nie są objęte postępowaniem karnym. Cała skala korupcji jest nie do ogarnięcia, a wiedza o niej z pewnością podważyłaby sens rozgrywek piłkarskich w naszym kraju. Wielu rzeczy z pewnością nigdy się już nie dowiemy" - powiedział.