"Nie zamierzam przedłużyć kontraktu, który kończy się po tym sezonie. Jestem zdecydowany, odchodzę" - mówi Jerzy Dudek. Polski bramkarz twierdzi, że tylko cud mógłby go zatrzymać w Liverpoolu. Jaki? "Ciężka kontuzja Reiny, która wyeliminowałaby go na dłużej z gry. Ale to za mało. Musiałbym go jeszcze zastąpić i rewelacyjnie zagrać" - zaznacza "Dudi".
"Czy zrezygnowałem już z marzeń o grze w reprezentacji Polski? Marzyć to ja sobie mogę, ale rzeczywistość jest taka, że nie gram w klubie, a w kolejce do
reprezentacji są: Boruc, Kuszczak, Kowalewski, Fabiański. Ja na razie jestem za nimi" - mówi Dudek.
Dlatego polski bramkarz chce zmienić klub. Po zakończeniu sezonu odchodzi z Liverpoolu. "Czy jest taka możliwość, że zostanę na Wyspach? Teoretycznie jest to możliwe, ale są na to małe szansę" - zdradził na łamach "Super Expressu" nasz bramkarz.
Dlatego polski bramkarz chce zmienić klub. Po zakończeniu sezonu odchodzi z Liverpoolu. "Czy jest taka możliwość, że zostanę na Wyspach? Teoretycznie jest to możliwe, ale są na to małe szansę" - zdradził na łamach "Super Expressu" nasz bramkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|