Espanyol od początku meczu groźnie atakował i w 20. minucie Hiszpanie zdobyli bramkę. Po dośrodkowaniu Rufete do siatki trafił Hurtado. Po chwili mógł wyrównać Werder, ale bramkarz Espanyolu popisał się świetną interwencją. Do końca pierwszej połowy nic się nie zmieniło.
W drugiej części gry nie minęło kilka minut, a piłkarze Espanyolu cieszyli się z drugiej bramki. Podawał De la Pena, a celnie strzelił Pandiani. W 58. minucie czerwoną kartkę zobaczył bramkarz Werderu Tim Wiese. Faulował przed polem karnym piłkarza gospodarzy, Raula Tamudo. W 88. minucie było 3:0 dla Espanyolu. Hiszpanie przeprowadzili ładną akcję - po podaniu Riery gola strzelił Coro.
Zespół z Barcelony jest najskuteczniejszy w obecnej edycji (27 bramek), a urugwajski napastnik Walter Pandiani z dziesięcioma golami prowadzi w klasyfikacji strzelców. Potwierdził to w meczu z Werderem wbijając rywalom trzy bramki.
Faworytem drugiego dwumeczu jest Sevilla. W tym sezonie obie drużyny grały ze sobą dwukrotnie w lidze hiszpańskiej. W listopadzie wygrała 2:0 Sevilla, a kilka tygodni temu w Pampelunie był remis 0:0. Po pierwszym spotkaniu bliżej awansu jest jednak Osasuna, która wygrała 1:0.
Nigdy wcześniej finał Pucharu UEFA nie był wewnętrzną sprawą hiszpańskich klubów, ale kibice mogą być tego niemal pewni. Ciekawe tylko czy Sevilla w rewanżu odrobi straty i będzie bronić wywalczonego rok temu tytułu?
Półfinałowe mecze Pucharu UEFA:
Espanyol Barcelona - Werder Brema 3:0 (1:0)
Bramki: Hurtado 20, Pandiani 50, Coro 88
Czerwona kartka: Wiese (Werder) 58 - za faul
Sędzia: Tom Henning Ovrebo (Norwegia)
Widzów: 37 000
Osasuna Pampeluna - FC Sevilla 1:0 (0:0)
Bramka: Soldado 55
Sędziował: Eric Braamhaar (Holandia)
Widzów: 19 800
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.