Dziennik Gazeta Prawana logo

Szefowie Realu Madryt żałują odejścia Beckhama

13 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeszcze niedawno nie chcieli go widzieć na oczy, a teraz są zawiedzeni, że opuści klub. Szefowie Realu Madryt żałują odejścia Davida Beckhama. Pretensje mogą mieć jednak tylko do siebie - to z ich winy piłkarz pożegna się w czerwcu z zespołem.

Szefowie madryckiego klubu chcieli przedłużyć z Beckhamem kontrakt, ale żądali obniżenia jego zarobków. Anglik dobrze zna jednak swoją wartość i nie chciał się na to zgodzić. Piłkarz zamiast grać w Realu, wolał wybrać bajeczny kontrakt z Los Angeles Galaxy, gdzie będzie grał od czerwca.

To rozwścieczyło prezesa klubu, Ramona Calderona, który w wywiadach obrażał piłkarza. Sugerował nawet, że Beckham tak kiepsko gra w piłkę, że powinien zająć się czymś innym - na przykład graniem w filmach.

Teraz Calderon i reszta sztabu Realu zmienili zdanie - żałują, że pozwolili odejść piłkarzowi. Predrag Mijatović, odpowiadający w klubie za transfery, nie ma wątpliwości, że to był błąd. "Chcieliśmy, żeby Beckham dalej grał dla Realu, ale to nasza wina, że odchodzi. Gdybyśmy spokojnie z nim porozmawiali, zostałby w Madrycie" - powiedział Mijatović.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj