Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener stracił pracę po 10 minutach

13 października 2007, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dziesięć minut. Tyle czasu cieszył się Leroy Rosenior z posady trenera Torquay FC. Jeden z niewielu czarnoskórych szkoleniowców na Wyspach Brytyjskich objął drużynę Torquay FC. Tyle że nawet nie zdążył przeprowadzić choćby jednego treningu, ani nawet przywitać się z piłkarzami. Z miejsca został zwolniony.

Leroy Rosenior zastąpił Keitha Curle'a, któremu nie udało się uratować klubu z Torquay przed spadkiem do angielskiej piątej ligi. Nowy menedżer liczył, że w nowym sezonie uda mu się awansować do wyższej klasy rozgrywkowej. Ale się przeliczył. Po 10 minutach od ogłoszenia trenerem został zwolniony.

W Polsce najkrócej trenerem jednej drużyny był Franciszek Smuda. W 2002 roku objął drugoligową drużynę Piotrcovii Piotrków Trybunalski i został wyrzucony po pierwszym meczu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj