W Lubinie chyba nikt dziś nie spał. Rozemocjonowani kibice, dumni ze zwycięstwa, wylegli na ulice. Śpiewom i okrzykom radości nie było końca.
Emocje sięgnęły zenitu po wygranym 2:1 meczu z Legią Warszawa. "Presja nas trochę przygniotła i kluczowym momentem była bramka Manuela <do szatni>. Dodało nam to
skrzydeł. Zostało nam najważniejsze 45 minut w sezonie, trener powiedział żebyśmy zostawili całe zdrowie na Łazienkowskiej i udało się wygrać" - niemal płakał ze szczęścia
Stasiak.
Trener Czesław Michniewicz był dumny ze swoich piłkarzy. "Zdobyliśmy mistrzostwo Polski, pokonując ustępującego mistrza na jego boisku. Nie może być mowy o przypadku. Ciężko
pracowaliśmy na to przez cały sezon. Cieszę się, że miałem przyjemność pracować z taką drużyną. To jest sport i zdarzają się różne decyzje arbitrów. Nie odbierajmy więc tego, co nam
się należy - jesteśmy mistrzem" - powiedział szkoleniowiec.
Piłkarze Zagłębia powtórzyli wyczyn z 1991 roku i zdobyli drugi w historii tytuł mistrzowski.