Już wiadomo, co stało się z Dariuszem Dziekanowskim. Drugi trener kadry wcale nie wylądował w szpitalu z powodu kręgosłupa. "Dziekan" jest w szpitalu, ale... psychiatrycznym. Taką rewelację podał dzisiejszy "Super Express". Asystent Leo Beenhakkera ma się leczyć z choroby alkoholowej.
Instytut Psychiatrii i Neurologii przy ulicy Sobieskiego 9 w Warszawie - tam, według "Super Expressu", miał wylądować Dariusz Dziekanowski, były reprezentant Polski. Obecnie asystent trenera Leo Beenhakkera jest na życiowym zakręcie. Ma kłopoty z alkoholem i kobietami. Zupełnie się pogubił.
"Dziekan" już wcześniej miał kłopoty z alkoholem. W 1996 roku został wyrzucony z Polonii Warszawa, po tym jak na obozie na Litwie nadużywał alkoholu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl