Polscy piłkarze wstali rano i po śniadaniu mieli zajęcia na siłowni. Potem zjedli lunch i oglądali filmy na wideo. Drużyna nie raczyła się jednak "Piratami z Karaibów", tylko meczami Azerów. Dzięki temu zawodnicy będą wiedzieli, czego mogą się spodziewać po rywalach.
Potem piłkarze mieli trening na stadionie imienia Tofika Bachramowa. Wszyscy poza Jakubem Błaszczykowskim trenowali na 100 procent. Pomocnik Wisły, który ostatnio narzekał na zdrowie mógł ćwiczyć odrobinę lżej. Do jutrzejszego meczu o punkty powinien być jednak w pełni sprawny.
Nastroje w naszej drużynie są bojowe. W Baku ciągle panuje nieznośny upał, ale i tak jest mniejszy niż wczoraj. W stolicy Azerbejdżanu jest około 40 stopni Celsjusza.
Ciekawostką jest to, że w mieście nie czuć atmosfery święta piłkarskiego. Ludzi bardziej obchodzą uroczystości z okazji Dnia Dziecka. O święcie nie zapomnieli nasi piłkarze, którzy z samego rana wysłali SMS-y do swoich pociech.