Bogusław Kaczmarek cieszył się ze zwycięstwa Polaków nad Azerami 3:1, ale narzekał na grę. "Na początku graliśmy bardzo nerwowo - mieliśmy sporo szans, ale żadnej nie potrafiliśmy przekuć na bramkę" - powiedział asystent trenera Leo Beenhakkera.
Drugi szkoleniowiec Biało-czerwonych zdradził co działo się w przerwie meczu. "W szatni byliśmy bardzo spokojni. Trener Beenhakker zachowywał stoicki spokój, na chłodno przeanalizowaliśmy dobre i złe strony naszej gry" - wyjaśnił Kaczmarek.
Pomogło. "Dzięki temu w drugiej połowie na boisko wyszedł już inny zespół. Szczególnie jesteśmy zadowoleni z tego, że manewr z przesunięciem Krzynówka do środka i Smolarka na
lewe skrzydło udał się bardzo dobrze" - cieszył się asystent Beenhakkera.
"Z trzech punktów zdobytych tu będziemy się cieszyć może z kwadrans. Teraz czas na spokojne przygotowanie do meczu z Armenią w Erewanie" - zapowiedział Bogusław
Kaczmarek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl