To był jeden z najtrudniejszych meczów dla podopiecznych Leo Beenhakkera. Nie dlatego, że rywal był wymagający, ale ze względu na pogodę. Przy 38-stopniowym upale i przy wysokiej wilgotności powietrza Polacy pokazali charakter i wygrali z Azerami 3:1.
Azerowie są przyzwyczajeni do takich warunków. Dzięki temu zaskoczyli "Biało-czerwonych" i szybko objęli prowadzenie. Polscy piłkarze na początku meczu z trudem poruszali się po boisku. Już po kilku minutach ich koszulki były mokre od potu. Kiedy sędzia przerywał grę podbiegali do linii bocznej, żeby się napić wody.
Na szczęście w drugiej połowie złapali rytm gry i strzelili trzy bramki. Dzięki temu zwiększyli swoje szanse na awans do przyszłorocznych finałów mistrzostw Europy w Szwajcarii i Austrii. W środę zagrają z Armenią. Jedno jest pewne - pogoda będzie podobna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl