Dziennik Gazeta Prawana logo

Saganowski: Najważniejsze są trzy punkty

13 października 2007, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Marek Saganowski to jeden z najbardziej pechowych polskich piłkarzy. Nawet kiedy gra wyśmienicie, nie łapie się do kadry. W meczu z Azerami (3:1) Leo Beenhakker dał mu szansę. "Sagan" wszedł jako rezerwowy, gola nie strzelił, ale i tak był jednym z najlepszych na boisku. "Najważniejsze są trzy punkty" - powiedział skromnie.
Napastnik Southampton był zadowolony wygranej z Azerami 3:1. "Najważniejsze jest zwycięstwo na ciężkim terenie. Te trzy punkty najbardziej się dla mnie liczą" - powiedział po meczu jeden z bohaterów.

"Siła drużyny polega na tym, że wchodzą rezerwowi i potrafią pociągnąć zespół. Każdy z nas to potrafi. Trener uczył nas konsekwencji i to się opłaciło. Nie liczy się początek, tylko wynik po ostatnim gwizdku sędziego" - powiedział Marek Saganowski
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj