Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc nie zawalił gola z Armenią

13 października 2007, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zawalił kolejnego gola w meczu kadry, czy nie zawalił? Kibice sprzeczają się, czy Artur Boruc mógł obronić strzał, który dał zwycięskiego gola Ormianom. "Chyba nie miałem szans" - mówi bramkarz, a tak samo uważają obaj jego reprezentacyjni trenerzy.

Po wpadce w sobotnim spotkaniu z Azerami Boruc był ostro krytykowany za gapiostwo i brak formy. W jego obronie stanął selekcjoner Leo Beenhakker. "Gdybym miał zmieniać każdego, kto coś zawali, potrzebowałbym osiemdziesięciu zawodników w roku" - mówił "Faktowi" Holender i również w drugim meczu postawił na bramkarza Celticu.

W 66. minucie spotkania w Erewanie Boruc puścił bramkę po strzale Hamleta Mkhitarjana z rzutu wolnego. Takiego uderzenia nad murem z 25 metrów nie powstydziłby się nawet David Beckham. "Dotknąłem piłki palcami, ale to był bardzo precyzyjny strzał. Muszę to zobaczyć na powtórce, lecz wydaje się, że nie miałem szans. Chyba żebym stał tam, gdzie leciała piłka" - uważa Boruc.

Bramkarza bronią wszyscy w polskiej ekipie. "Oglądałem na wideo tę sytuację. Artur nie miał szans. Wszystko zrobił jak trzeba, dobrze ustawił mur, była w nim odpowiednia liczba zawodników, sam był dobrze ustawiony. Nic nie dało się zrobić" - ocenia dla "Faktu" trener reprezentacyjnych bramkarzy Frans Hoek.

Wtóruje mu asystent Andrzej Dawidziuk: "Jak można jednego dnia kogoś wychwalać pod niebiosa, a drugiego tak krytykować? Bramkarz albo jest dobry, albo słaby. Jeśli jest dobry, to nie w pięciu meczach, tylko cały czas. Każdy wie, że Artur ma klasę".

"Zmarnowaliśmy za dużo okazji podbramkowych. Jak na taki mecz, stworzyliśmy ich naprawdę sporo"- dodaje Boruc. "Nie chciałbym nikogo tłumaczyć, ale nie jest łatwo zagrać w tak krótkim czasie dwóch meczów w takim klimacie i pod koniec sezonu. Nie jest to jednak usprawiedliwienie. Teraz musimy wygrywać w innych meczach wyjazdowych" - powiedział nasz bramkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj