Przebiera w ofertach jak w ulęgałkach. Nic dziwnego, bo jest wiele klubów, które chciałyby zatrudnić Jerzego Dudka. Oprócz Realu Madryt o polskiego bramkarza walczy jeszcze portugalska Benfica Lizbona. Chce go też Trabzonspor, ale "Dudi" nie chce grać w Turcji.
Pewnie dowiedział się o przykrych przygodach, które spotkały tam Mirosława Szymkowiaka. "Szymek" grał w Trabzonsporze i po jednym z meczów kibice chcieli go... ukamienować.
Jeśli nie Turcja, to gdzie? "Przez kilkanaście ostatnich dni rozmawiałem z różnymi klubami na temat mojego transferu, m.in. z Grecji czy Hiszpanii. Ciągle otwarta jest też kwestia przejścia do Benfiki Lizbona" - napisał Dudek na swojej stronie internetowej.
Największe emocje wzbudza jego transfer do Realu Madryt. Ale z tym Dudek musi jeszcze poczekać. "W przyszłym tygodniu, czyli po zakończeniu sezonu w Hiszpanii, wyjaśnią się wszelkie niejasności dotyczące mojego transferu w tamtym kierunku" - napisał polski bramkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl