Działaczom Betisu bardzo zależy na sprowadzeniu do siebie naszego golkipera. Dlatego nie żałują grosza. Zaoferowali "Dudiemu" czteroletni kontrakt. Za każdy z sezonów
spędzonych w Sewilli Polak ma dostać milion euro. Łatwo więc policzyć, że przez ten czas na jego konto wpłyną okrągłe 4 mln euro. To spora sumka.
Jednak były bramkarz reprezentacji Polski jeszcze nie podjął decyzji, gdzie będzie grał. Dudek się waha, czy podpisać umowę z Betisem, bo ma jeszcze dwie inne oferty.
Polaka chcą też Real Madryt i Benfica Lizbona. Oba kluby proponują naszemu piłkarzowi mniejsze pieniądze od Betisu, ale gra w nich łączy się z dużo większym prestiżem. Portugalczycy są w
stanie zapłacić Dudkowi za rok gry 900 tysięcy euro. Natomiast szefowie Realu oferują 800 tysięcy euro.
Co wybierze Dudek? Większy klub czy większe pieniądze?
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.