Wielkiego pecha ma Hernan Crespo. Argentyńczyk po raz pierwszy w karierze gra w Copa America i już w drugim meczu nabawił się kontuzji. Crespo tak nieudolnie wykonywał wczoraj rzut karny przeciwko Kolumbii, że potem musiał zejść z boiska. Bramkę strzelił, ale mięsień prawej nogi nie wytrzymał.
Tylko cud może sprawić, że "el Polacco" zagra jeszcze w tym turnieju. Kontuzja jest poważna. Napastnik Interu Mediolan zdążył jednak strzelić trzy gole w dwóch spotkaniach i jak na razie jest liderem strzelców.
Argentyna wygrała wczorajszy mecz 4:2 i jest już pewna awansu z grupy. Crespo to urodzony optymista i wierzy, że "bianco-celesti" dojdą do wielkiego finału, a do tego momentu zdąży się wyleczyć. Ma na to niewiele czasu, bo tylko 13 dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl