Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Brazylia zdobyła Copa America

13 października 2007, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To było wielkie piłkarskie święto. W finale rozgrywek Copa America zmierzyły się dwie potęgi - Brazylia i Argentyna. Emocji nie zabrakło. Faworytem byli Argentyńczycy, ale to "Canarinhos" wygrali 3:0 i zdobyli mistrzostwo Ameryki Południowej. Obejrzyj gole z tego meczu.

Angielscy bukmacherzy stawiali na Argentynę. Za każdego postawionego funta na zwycięstwo tej drużyny oferowali 1,83. Więcej można było zarobić na wygranej "Canarinhos". Za jednego postawionego na ich triumf funta bukmacherzy płacili aż 4,33. Ten, kto wytypował zwycięstwo Brazylijczyków, ma się teraz z czego cieszyć. Trzy gole w meczu z Argentyną zapewniły piłkarzom z kraju kawy wygraną w Copa America. Obejrzyj bramki z finałowego spotkania >>>

Brazylijczycy na turniej do Wenezueli przyjechali bez swoich największych gwiazd - Kaki i Ronaldinho. Nie grali olśniewająco. Jednak udało im się dojść do finału. W nim pokazali, że nawet bez swoich najlepszych piłkarzy potrafią wygrywać z mocnymi przeciwnikami.

Przeciwko Argentynie "Canarinhos" zagrali skutecznie w obronie i ataku. Nie pozwolili na wiele rywalom, a sami strzelili trzy gole. Pierwszego już w czwartej minucie spotkania. Piłkę w siatce umieścił przepięknym strzałem Julio Baptista. Do przerwy było 2:0. W 40. minucie z prawej strony boiska w pole karne Argentyny dośrodkował Dani Alves. Piłkę chciał złapać Abbondanzieri, ale przeszkodził mu w tym Ayala, kierując futbolówkę do własnej bramki. Wynik spotkania na 3:0 w 68. minucie ustalił Dani Alves, który wykończył kontratak Brazylijczyków.

Dzięki temu zwycięstwu Brazylijczycy ósmy raz w historii zdobyli Copa America.

Brazylia - Argentyna 3:0 (2:0)
Bramki: Julio Baptista (4), Roberto Ayala (40-samobójcza), Dani Alves (68).
Żółte kartki: Alex, Doni, Julio Baptista, Gilberto, Josue - Javier Mascherano, Carlos Tevez.
Brazylia: Doni - Maicon, Alex, Juan, Gilberto - Elano (34. Dani Alves), Mineiro, Josue, Julio Baptista - Vagner Love (90. Fernando), Robinho (90. Diego)
Argentyna: Roberto Abbondanzieri - Javier Zanetti, Roberto Ayala, Gabriel Milito, Gabriel Heinze - Javier Mascherano, Juan Sebastian Veron (67. Luis Gonzalez), Esteban Cambiasso (59. Pablo Aimar), Juan Roman Riquelme - Lionel Messi, Carlos Tevez.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek najcenniejszą kobietą sportu. Pajor i Lewandowska daleko w tyle »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj