Dziennik Gazeta Prawana logo

Asystent Beenhakkera już nie pije

13 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dariusz Dziekanowski wychodzi na prostą. To podobno koniec kłopotów asystenta piłkarskiej reprezentacji Polski. "Dziekan" przestał już pić i powrócił do swojej ukochanej. Teraz czas na powrót do sztabu Leo Beenhakkera.

Kilka tygodni temu Dziekanowski był na dnie. Zamiast na zgrupowanie reprezentacji, trafił do psychiatryka. Pił, był agresywny, w końcu rzuciła go kobieta, w której był zakochany. Wydawało się, że były piłkarski gwiazdor już się nie podniesie.

Okazało się jednak, że podjął walkę. "Darek nie pije, wrócił do Ewy, jest bardzo grzeczny. Oboje spędzają ze sobą bardzo dużo czasu". - powiedziała na łamach "Super Expressu" osoba z ich bliskiego towarzystwa. To bardzo dobra informacja, bo nie wypada rzucać cienia na tak piękną sportową karierę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj