Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagłębie Lubin z Superpucharem Ekstraklasy

13 października 2007, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarski sezon w Polsce rozpoczęty. Nie wiadomo czy za tydzień ruszy Orange Ekstraklasa, ale w niedzielę zagrano już pierwszy oficjalny mecz. Zagłębie Lubin wygrało 1:0 z GKS-em Bełchatów w spotkaniu o Superpuchar Ekstraklasy. Jedynego gola strzelił Michał Goliński, który w lecie przyszedł do drużyny mistrzów Polski.

To był debiut jak marzenie. Goliński zagrał pierwszy mecz w barwach Zagłębia i został bohaterem. To jego bramka w 25. minucie spotkania przesądziła, że Superpuchar Ekstraklasy trafił w ręce piłkarzy z Lubina. Tym samym podopieczni Czesława Michniewicza udowodnili wszystkim, że w pełni zasłużyli na tytuł mistrza Polski zdobyty w zeszłym sezonie.

Jeszcze kilka dni temu w ogóle nie było wiadomo czy mecz dojdzie do skutku. Zdobywca Pucharu Polski, Dyskobolia Groclin Wielkopolski, nie chciał grać, bo dopiero w sobotę wrócił z pucharowej potyczki w Azerbejdżanie. Ekstraklasa SA wzięła sprawy w swoje ręce. Przejęła te rozgrywki od PZPN i uznała, że będzie to mecz o Superpuchar Ekstraklasy a nie Superpuchar Polski, a o trofeum powalczą dwie najlepsze ligowe drużyny ubiegłego sezonu, czyli Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów.

Zagłębie Lubin - PGE GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramka: Michał Goliński (25)
Żółte kartki: Piotr Włodarczyk (Zagłębie), Paweł Strąk, Carlos Costly, Mariusz Ujek, Patryk Rachwał, Alexander Herrera, Rafał Grodzicki, Jakub Tosik (Bełchatów).


Sędziował: Robert Małek (Zabrze).

Zagłębie: Michal Vaclavik - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Manuel Arboleda, Tiago Gomes - Rui Miguel (58-Wojciech Łobodziński), Mateusz Bartczak, Maciej Iwański, Michał Goliński (77-Marcin Pietroń) - Piotr Włodarczyk, Andre Nunes (46-Michał Chałbiński)

PGE GKS: Łukasz Sapela - Alexander Herrera, Paweł Magdoń, Rafał Grodzicki, Marcin Komorowski - Alexander Sanchez, Paweł Strąk, Patryk Rachwał (82-Kamil Poźniak), Tomasz Wróbel - Mariusz Ujek, Carlos Costly (70-Jakub Tosik).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Do 75. minuty pachniało sensacją. Kane uratował Anglię przed kompromitacją »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj